Sugestie

„ 1, 2, 3.. motywacja patrzy!”

Utworzony 21 Wrz 2015  / Dział: Motywacja, inne

O tyle, o ile wcale nie tak trudno jest wybrać siłownię czy zajęcia, a następnie wykupić na nie karnet, miesięczny, a może najlepiej kwartalny bądź całoroczny, i o tyle, o ile łatwo jest go nosić w portfelu, o tyle ciężej na te zajęcia trafić, choćby ten klub fitness stał nam pod samym domem.. Skąd bierze się trud dotarcia na zajęcia, nieproporcjonalny przecież do ogromnej chęci zmian i poprawy zdrowia, samopoczucia oraz kondycji. Przecież plusów aktywności fizycznej jest tyle, że sami nie możemy ich zliczyć. A dotrzeć na zajęcia nie powinno graniczyć z cudem, skoro aż tyle ludzi na nie, mimo wszystko, przychodzi. A jednak, to nie takie proste i głównym winowajcą jest często, mylnie nazywane lenistwem, brak motywacji. Skąd ją czerpać? Ponoć na zewnątrz jej nie brakuje, ale czy można odnaleźć ją w sobie? I jak z nią wytrwać? Zapraszam wszystkich, którzy choć raz mieli przysłowiowego „lenia” do dalszej części artykułu – bo w końcu aby z wrogiem walczyć, trzeba wroga dooobrze znać!

 

O autorce wpisu: Kaja, autorka bloga Move Your Life, pasjonatka fitnessu i treningu siłowego. "Wierzę, że każdy może zmienić swoje ciało i życie o 180 stopni, wystarczy tylko odnaleźć do tego odpowiednią drogę, która nie jest dla nas obciążeniem, tylko radością. Moje motto to: start moving to move your life! I w zasadzie do tej pory się ono sprawdza!"

 

Jak zmotywować się do ćwiczeń? 

 

Pokochanie sportu i w efekcie przestawienie się na regularną aktywność fizyczną i zdrowy styl życia, a także później wprowadzenie już tego na stałe to powolny i ciężki proces. Nadal tylko nielicznym udaje się wytrwać w postanowieniach do końca i nie zaprzestać po pewnym czasie. Jeśli jednak przejdziemy przez wszystkie krytyczne punkty, możemy już na lata cieszyć się super sylwetką, zdrowiem i radością z wykonanej pracy.

Co sprawia, że tak często rezygnujemy i że tak ciężko nam utrzymać to, co sobie postanowimy?

Przejdźcie ze mną całą moją ścieżkę – tyle razy zaczynałam, a jednak nie udawało się skończyć ani osiągnąć celu. Teraz, od lat ćwiczę bezustannie, zdrowo się odżywiam i osiągam kolejne cele dość lekko, bez patrzenia na trudy po drodze. Oto kilka powodów, dlaczego tym razem mi się udało.

 

KROK 1 – POSTANOWIENIE

Pierwsze pytanie, jakie powinnyśmy sobie zadać to „dlaczego w ogóle chcę zaczynać”?

Schudnę. Poprawię zdrowie i kondycję. Czas dla mnie, Będę się odstresowywać i wyżywać na treningach jak Rocky, to będzie moja własna siła napędowa!

Później skupmy się na tym „co mnie powstrzymuje?”. Kolejne godziny uciekną. Mniej czasu z rodziną czy przyjaciółmi. Mniej czasu na relaks. Będę się męczyć. I jeszcze za to płacić. Niektórzy wyśmiewają mój pomysł. Czas znaleźć rozwiązanie: Tysiące osób pracuje ciężej, ma mniej czasu czy energii, jest grubszych i bardziej się meczy, a jednak zaczyna.. WIĘC JA TEŻ MOGĘ!

KROK 2 – PIERWSZE KOTY ZA PŁOTY

Idziemy za ciosem, chcemy zapisać się do klubu. I powstaje kolejna przeszkoda.. Problem: Nie wiem co ćwiczyć. Nie wiem jak ćwiczyć. Nie wiem który klub wybrać. Nie wiem jaka aktywność fizyczna jest dla mnie. Nie jest już jednak tak straszny! Przejrzyj ofertę w internecie, wybierz zajęcia z trenerami bądź miejsce, gdzie będziesz mógł często i bez skrępowania zadawać pytania. Pamiętaj! Kto pyta, nie błądzi.

KROK 3 – DALEJ, DALEJ, GADŻECIE

Fajna sprawa! Zaczynam kupować ciuchy i buty sportowe. Odnajduję się w tym co robię. Mam kolejny bodziec do treningów. Instaluję odpowiednie aplikacje. Konkuruję ze znajomymi. Ale jest i.. Gorsza strona medalu: wydaję kolejne pieniądze. Jeśli szybko zrezygnuję, będę żałował. Czasem kupuję nietrafione rzeczy. Gadżety nie pomagają aż tak, jak bym tego chciał. Nie ma tego złego! Rozwiązanie: Wybieraj się do sklepów, gdzie możesz usłyszeć fachową poradę i przymierzyć ubrania/buty i inne gadżety. Nie kupuj przez internet.

KROK 4 – WIDZĘ PIERWSZE EFEKTY

Moja ulubiona część! Zaczyna się robić ciekawie. Plusy? Efekty motywują Cię do działania. Chcesz więcej, dalej. Jak zawsze są i minusy - Jeśli inni tego nie widza, wątpisz. Proste pomysły są najlepsze: wykorzystaj mimo wszystko całą pozytywną energię i do przodu! Ważne, że ty zauważasz już różnice! W sieci krąży słynne powiedzenie:

motywacja do treningu

 

KROK 5 – INNI WIDZĄ PIERWSZE EFEKT

Zwycięstwo! Wiktoria! Victory! Masz więcej motywacji – wykorzystaj ją, pokaż im jeszcze więcej!

KROK 6 – JESTEM Z SIEBIE ZADOWOLONA, ALE…

Tracisz motywację znowu po pewnym czasie? Nie jest najlepiej, ale.. Nie wszystko stracone! Przypomnij sobie, czemu w ogóle zacząłeś to robić i jak daleko już zaszedłeś. Celebruj, jak kiedyś, małe sukcesy, każde małe osiągnięcie, każdy kolejny trening czy dzień diety.

Nie zawsze masz czas na trening? Trudno. Zdarza się. Odpuść, ale kolejne rób już według planu.

Nie widzisz kolejnych postępów? Może czas coś zmienić, a może coś robisz źle – sprawdź to i wyeliminuj przyczynę.

Choroba? Odpocznij, wyzdrowiej i z pełną parą ruszaj od nowa!

KROK 7 – SUKCES! ZOSTAJĘ W TYM!

Nagle budzisz się w dniu, w którym nie wyobrażasz już sobie żyć jak dawniej. Regularne treningi wchodzą Ci w krew, a zdrowe żywienie staje się normalnym posiłkiem. Od teraz będzie już z górki!

Tak więc.. tym razem się uda! Powodzenia!

Dodaj do ulubionych

FITOMENTO Sp. z o.o.

KONTAKT

Znajdź nas