Sugestie

Powstań!

Utworzony 08 Lis 2014  / Dział: Trening

Siedzący tryb pracy to przekleństwo większości Polaków. Ta, jakby się wydawało, wygoda przysparza nam niestety problemów z plecami i zniechęca do jakiejkolwiek aktywności fizycznej. Stajemy się leniwi i zastani. Rutyna życia i nadmiar obowiązków bardzo często gasi potrzebę ruchu i pracy nad sobą, bo przecież bieganie to strata godziny, a siłownia czasami nawet dwóch. Ale tu chodzi przecież także o nasze zdrowie.

trening

Trening, Fot. Fotolia

Najważniejszym zadaniem każdego kto spędza cały dzień przed komputerem jest wzmocnienie mięśni pleców, ale nie tylko. Ogromną rolę odgrywają również te wokół karku, nadgarstków czy barków. Ta sama pozycja sprawia, że niekiedy dopadają nas skurcze i drżenia mięśni.

Jest parę zasad o których nie można zapomnieć po odejściu od biurka.

Przede wszystkim należy pamiętać, że każdy ruch jest wskazany. Warto robić sobie czasem przerwy na mały spacer po biurze bądź jego okolicy, rozprostować nogi, powyciągać się, poruszać karkiem. Dobrym pomysłem jest wybranie schodów zamiast windy. Już pięć minut takiego ruchu pobudza nasze krążenie i dotlenia mózg. To sprawia, że myślimy jaśniej i trzeźwiej, łatwiej nam się pracuje, ale też przede wszystkim czujemy się lepiej.

Jeśli nie zawsze jest możliwość opuszczenia stanowiska pracy warto skupić się na ćwiczeniach izometrycznych. Czym są? To nic innego jak lekkie spinanie mięśni, czy "siłowanie się" ze sobą. Można w ten sposób aktywizować zarówno mięśnie brzucha, łydek jak i pośladków. Wystarczy wygodnie usiąść, wyciągnąć nogi, oprzeć je o coś stabilnego i wykonywać ruchy o niewielkim natężeniu. Pozwala to zlikwidować napięcia, które prowadzą do zwyrodnień stawów. A jeśli pracujemy na krześle obrotowym można przemienić je na maszynę do skrętów tułowia. Warto robić kilka takich przerw na ćwiczenia w ciągu dnia, nie opóźnia to pracy, a jest miłą odmianą dla ciała, które zasługuje na odrobinę relaksu. Należy pamiętać, że przy siedzącym trybie pracy warto aktywnie spędzać czas wolny, uczęszczać na siłownię, basen lub po prostu biegać.

„Zasiedzenie” jest destruktywne dla naszego ciała i zdrowia, nie tylko sprawia, że tyjemy, bo nie mamy kiedy spalić obiadu, lecz także często wywołuje patologiczne zmiany kręgosłupa. To, że obecnie czujemy się dobrze, nie znaczy, że skutki nie będą widoczne za rok czy dwa. Zamiast więc czekać na efekty uboczne, warto zacząć dbać o plecy już dziś i zamiast wieczornej kanapy wybrać się na naprawdę długi spacer. 

 

Tekst: Wioletta Odalska

 
Dodaj do ulubionych

FITOMENTO Sp. z o.o.

KONTAKT

Znajdź nas